Stare Fordy


Fordomaniac panoramaFordami świadomie czy nieświadomie, ale jeżdżę już od czasów podstawówki – Tato sprowadził z Niemiec Forda Granadę białą 2.5 Diesel, którą mykaliśmy chwilę, następnie „szampański metallic” również 2.5 Diesel, która… jeździ praktycznie do dzisiaj. Na tamte czasy, czyli przełom 80/90 lat to były prawie nowe samochody, limuzyny klasy A. Ta „szampańska” pomagała stawiać mi pierwsze kroki przy nauce jazdy samochodem i też  była moim pierwszym ujeżdżanym wozem. Po pewnym czasie zostałem jej właścicielem i pokonywałem z bananem na gębie mniejsze i większe odległości, zyskując aplauz, sympatię i zainteresowanie kolegów i uczestników ruchu.

Później przyszedł czas na własne zakupy – spontaniczna wróciłem ze studiów w Katowicach Granadą combi, z widlastym silnikiem V6 o pojemności 2.3, później na 30-ste urodziny – sprawiłem sobie tzw. Dziobaka, czyli Ford Taunus TC1 z 973, którego poddałem gruntownej renowacji. Był samochodem użytku codziennego, na zimę zastąpiła go Fiesta, obecnie mam Forda Granadę Combi 2.5 Diesel, którym turlam się na co dzień, oraz zakupiona w maju 2013 w Olsztynie V-ka, czyli Granada sedan.

Granady i i inne Fordy różne pokonywały i pokonują różne trasy, te dalekie i bliskie, codzienne. Mam zasadę – samochód 2x w roku odwiedza mechanika, nie pozwalam sobie na „stanięcie” w trasie.

Granada V-ka – Paryż

Granada Combi 2.5 Diesel – Lwów, Rumunia, Litwa-Łotwa-Estonia, Słowacja, Tokaj.

 

STRONKA W BUDOWIE!